Kontrola UOKIK występująca w roli tajemniczego klienta

Nowelizacja przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (zmiany weszły w kwietniu) nadaje Prezesowi, ogólnie urzędowi – w tym ich delegaturom i osobom upoważnionym przez Prezesa – nową kompetencję – możliwość przeprowadzenia kontroli za pomocą tzw. tajemniczego klienta. Odbywa się to na zasadzie zwrócenia się UOKiK do SOKiK (Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) z wnioskiem o wydanie zgody na dokonanie takiej kontroli. Ta zgoda udzielana będzie w ciągu 48 godzin.

Jakie będą możliwości takiego klienta?

Ustawa stanowi, że będzie mógł podjąć działania zmierzające do zakupienia produktu lub usługi. I właśnie w tym tkwi sedno, „tajemniczy klient” może podejmować działania zmierzające, natomiast nie może dokonać takiego zakupu. Przed sfinalizowaniem umowy ma obowiązek się ujawnić, poinformować przedsiębiorcę o przeprowadzanej kontroli, swoich wnioskach, obserwacjach i wyniku kontroli.

Co grozi za łamanie przepisów powyższej ustawy? Prezes UOKiK może nałożyć karę wynoszącą do 10% wartości obrotu za poprzedni rok obrotowy. Przy czym za zwłokę ma prawo dokładać kolejne kary za każdy dzień zwłoki. Kary te mogą wynosić do 10 tysięcy złotych za każdy dzień, liczony od daty wymagalności ściągnięcia tej sankcji.

Na początek – prawdopodobnie – tego typu kontrole będą kierowane raczej do przedsiębiorców sprzedających swoje towary czy usługi poza siedzibą swojego przedsiębiorstwa, czyli mowa tu o wszelkiego rodzaju pokazach produktów, które najczęściej adresowane są do osób starszych, a ich przedmiotem są m.in. garnki, pościele, różnego rodzaju sprzęty RTV i AGD.

Tajemniczy klient będzie mógł przeprowadzić negocjacje z przedsiębiorcą, zapoznać się z umową, poznać wszelkie szczegóły i praktyki kontrolowanego przedsiębiorcy. Po ujawnieniu się może oczywiście również żądać przedstawienia mu innych potrzebnych do kontroli informacji.

Należy uczulić się na specjalne traktowanie konsumentów, wynikające z obowiązujących przepisów prawa. Nie tylko umowa musi być dostosowana do ich wymogów, ale również cały proces sprzedażowo–marketingowy. Dosłownie od „dzień dobry” to traktowanie musi wyglądać inaczej niż w przypadku relacji z przedsiębiorcą. Włącznie z obowiązkami informacyjnymi, które należy wypełnić, aby sobie nie szkodzić. W myśl jednej z zasad, że płatności, o których konsument nie został poinformowany najpóźniej w chwili zawierania umowy go nie obowiązują.

Również inną istotną zmianą regulacji będzie stworzenie ustawy dotyczącej platformy ODR, czyli pozasądowego rozwiązywania sporów pomiędzy konsumentem, a przedsiębiorcą. Nie są znane jeszcze dokładne regulacje, ale zarys jest taki, aby możliwe było utworzenie takich „sądów ad hoc” (na potrzeby konkretnej sprawy), który to rozstrzygnie powstały spór. Choć teoretycznie na polubowne rozwiązanie sporu powinna być dobrowolnie wyrażona zgoda, jednak planowane są jakieś wyjątki, tj. być może ustawodawca wskaże jakieś grupy przedsiębiorców, które do tego typu praktyk będą zobowiązane. Oczywiście cały czas rozważania te dotyczą relacji B2C.

Trzeba tę sprawę monitorować, istnieje szansa, że ustawa wejdzie w życie pod koniec tego roku – 2016, w UE odpowiednia dyrektywa obowiązuje już od jakiegoś czasu, u nas miała od lutego, ale prace nad nią się przedłużają – obecnie jest w Sejmie, dokładnie w międzyresortowych konsultacjach.

Jak można wywnioskować po już obowiązujących i tworzonych aktach prawnych, ustawodawca dokłada wszelkich starań, aby zapewnić konsumentowi maksimum ochrony na wszelkich możliwych poziomach, tak krajowych jak i międzynarodowych.

Kategorie: